Autor Wiadomość
fobia
PostWysłany: Pią 21:33, 06 Sie 2010    Temat postu:

GABINET NEUROLOGOPEDYCZNY -
Terapia nerwic, wad i zaburzeń mowy,
czytania i pisania



Władysław Pitak

Cytat:
- pedagog kultury - Akademia Pedagogiczna w Słupsku;
- dyplomowany logopeda - Uniwersytet Gdański;
- psychoterapeuta rodzinny- Polska Fundacja Zaburzeń Mowy w Lublinie;
- muzykoterapeuta - CIDOTAM w Bydgoszczy;
- aktor estradowy z uprawnieniami reżyserskimi- MKiS w Warszawie;

specjalizacja - terapia nerwic i jąkania.


Praktyka zawodowa


Od 40 lat zajmuje się kształceniem zdolności twórczych za pomocą ekspresji muzyczno-dramatycznej (absolwent 4-letniego Studium Teatralnego COMUK w Warszawie, egzamin państwowy uprawniający do wykonywania zawodu artysty estradowego w specjalności aktorskiej i reżyserskiej, dyplom magistra pedagogiki )

Od 25 lat zajmuje się terapią nerwic , wad i zaburzeń mowy, czytania i pisania (Podyplomowe Studium Logopedyczne w Gdańsku , certyfikaty z muzykoterapii, jąkania wczesnodziecięcego i psychoterapii rodzin).

Badania i eksperymenty w zakresie muzykoterapii (pierwszy zawodowy muzykoteraputa prowadzący zabiegi zlecane przez lekarzy w sanatoriach Pomorza Środkowego).

Wykłady, pokazy warsztatowe i praktyczna terapia dzieci nerwicowych, jąkających się i dyslektycznych na sympozjach, konferencjach i turnusach rehabilitacyjnych.

Szkolenia dla biznesmenów, działaczy społecznych, dziennikarzy i polityków w zakresie retoryki , erystyki , marketingu i public relations.

Założyciel i prezes Towarzystwa Terapii i Kształcenia Mowy LOGOS w Koszalinie


Gabinet wyposażony jest w podstawowe narzędzia i pomoce logopedyczne oraz w sprzęt audiowizualny . Towarzystwo posiada własne studio filmowe i fotograficzne.


Adres:

Towarzystwo Terapii i Kształcenia Mowy LOGOS
ul. Pieczarek 4,
75-900 Koszalin
tel. (94) 340-60-06
kom. 600-809-254


Godziny przyjęć:

w godzinach uzgodnionych z rodzicami, dla przyjezdnych także w soboty i niedziele
Kontakt:

e-mail :
logos@logos.pomorze.pl,
strony URL:
www.logos.pomorze.pl


Informacje dodatkowe:

Członkami Towarzystwa LOGOS są lekarze, logopedzi, psychoterapeuci , nauczyciele, aktorzy , dziennikarze i biznesmeni. Efektem współpracy ludzi wielu zawodów są własne filmy , nagrania dźwiękowe i opracowania technik i metod terapii i kształcenia zachowań w różnych sytuacjach
.

.
RobsonQ
PostWysłany: Nie 22:35, 13 Cze 2010    Temat postu:

Witam!

Jestem tu nowy ale chciałbym odświeżyć ten temat.

Chciałbym się poradzić o pewną rzecz związaną z tematem.
Otóż od pewnego czasu odczuwałem stany lękowe (o dość małym nasileniu) ale udałem się z tym do lekarza, który przepisał mi Seronil 20mg w dawce 1x dziennie. Lek przyjmuję dopiero od tygodnia ale dokładnie za 6 dni jest wesele mojego brata, na którym chciałbym mieć możliwość spożywania alkoholu.

Dlatego poradźcie mi czy skoro zażywam Seronil dopiero od tygodnia, czy będę mógł go teraz przerwać na te 6 dni a po tym okresie normalnie pić bez żadnych skutków ubocznych, a po weselu normalnie powrócić do leczenia? Czy po tygodniu używania nagłe odstawienie nie przyniesie jeszcze żadnych skutków odstawiennych?

Z góry dziękuję za odpowiedź!

POZDRAWIAM!
dorota
PostWysłany: Sob 15:13, 06 Lut 2010    Temat postu:

MP napisał:
Niewielka ilość nie powinna zaszkodzić, ale "niewielka" to rzecz indywidualna.

Tak i zależy to od dawki Seronilu, jaką się zażywa. Kiedy brałam dawkę minimalną- 20mg i wypiłam trochę alkoholu nie odczułam nic dziwnego, żadnych skutków nadzwyczajnych. Jednak zdarzyło mi się przy dawce 40mg wypić trochę więcej wódki. Wszystko było dobrze, nawet tańczyłam i normalnie chodziłam, aż nagle stwierdziłam, że źle się czuję. Jak do toalety doniósł mnie mój chłopak tak siedział tam ze mną 1,5h, a ja złapałam totalny odlot. Nagłe ścięcie, niemożność chodzenia i generalnie bardzo nieciekawie. Obiecałam sobie, że już nie wypiję nigdy alkoholu biorąc te leki bo to naprawdę bardzo niebezpieczne. Jak po tym wszystkim się położyłam to podobno trzęsłam się jeszcze długo nawet po zaśnięciu.
MP
PostWysłany: Pią 1:18, 04 Gru 2009    Temat postu:

Niewielka ilość nie powinna zaszkodzić, ale "niewielka" to rzecz indywidualna.

Psycholog Warszawa
Paula
PostWysłany: Śro 23:02, 02 Gru 2009    Temat postu:

Brałam seronil dosyc dlugo (ok 2lata) i w duzych dawkach(80mg na dobę). Z początku czasy mojego balu maturalnego kiedy miałam dawkę 40mg, wypiłam lampkę szampana, potem jednego drinka, chciało mi się wymiotowac i nawet nie doszłam do lazienki, bo padłam. Wyladowałam w szpitalu. Miałam anoreksje i bulimię, ale nie byłam już wycieńczona, bo po wstepnym braniu seronilu nabralam prawidlowa mase ciała. Jakoś po roku objawy choroby wrociły, lek przestał na mnie działac, wiec zwiekszyli mi dawkę wylądowałam w klinice, a po wyjsciu z niej poszłam z chłopakiem i znajomymi uczcic moj powrot. Nie dopiłam nawet połowy piwa i zemdlałam. Znajomi opowiadali, że dziwnie się trzesłam, oczy niby otwarte, ale bialka na wierzchu. Potem na szczescie sie ocknełam i całą noc wymiotowałam... Juz nigdy nie tknełam alkoholu, dopiero po odstawieniu seronilu. Bałam się, że znow mogę stracic przytomnosc i juz sie nie obudzic. Nie radzę!!!! Ale człowiek uczy się na własnych błędach...
Scarlett234
PostWysłany: Czw 18:52, 19 Lis 2009    Temat postu:

ja również biore seronil i moja psychiatyrzyca przepisała dwa typy leków powiedziała że przy tym drugim mi nie wolno pic alkoholów, ale przy seronil co jakiś czas mogłłabym wypić. seronil to najsłabszy lek psychotropowy.
fobia
PostWysłany: Czw 21:05, 29 Sty 2009    Temat postu:

Oferta zabiegowa w sanatorium. Na poz.11 : gimnastyka lecznicza - trening relaksacyjny wg metody Jacobsona i Schultza w opracowaniu Władysława Pitaka



http://logos.dt.pl/kursy/tablicazabieg.jpg

kontakt z Władysławem Pitakiem
biuro@logos.dt.pl

tel.094-340-60-06
Zborek
PostWysłany: Nie 20:48, 13 Lip 2008    Temat postu:

Mi pomógł Cilon i miarserin na lęki ,po 3tygodniach zarzywania lęki ustąpiły. Lekarz odstawił mi miarserin i teraz zarzywam tylko Cilon i seronil rano. A co do alkocholu to z seronilem jeszcze nie próbowałem ale z tamtymi owszem i nic mi nie było ale moze mam mocny organizm
Żozabell
PostWysłany: Pią 9:26, 13 Cze 2008    Temat postu:

Właśnie zaczełam brać seronil ze względu na stany nerwicowe i lęki...czy ktoś z was moą e mi powiedzieć czy ten lek skutkuje i ewentualnie jakie odczuwaliście skutki uboczne...co do alkoholu to raczej nie bede próbowała..bedzie to trudne bo dowiedziałam sie przy okazji wizyty u psychologfa ze jestem uzależniona od promili:(...gówniane to życie
Marylka
PostWysłany: Pon 19:39, 26 Maj 2008    Temat postu:

Gimnastykuj się przynajmniej pół godziny dziennie. Ćwiczenia podwyższają poziom endorfin, naturalnych substancji odprężających i przeciwbólowych.

Nie zapomnij o ćwiczeniach relaksacyjnych Jacobsona i treningu autogennym Schultza. ja stosuję tez ćwiczenia oddechowe dla nerwowych - pranajama
fobia
PostWysłany: Pią 6:58, 16 Maj 2008    Temat postu:

głupio radzisz, bo w żadnym wypadku nie wolno pić alkoholu z tymi lekami, nawet w małych ilościach
kobal
PostWysłany: Czw 17:36, 15 Maj 2008    Temat postu:

jakies 3 lata temu zaczalem brac seronil gdyz mialem leki. doprowadzaly mnie nawet do tego ze balem sie wyjsc na uliece..ogolnie mowiac halas byl moim wrogiem. przez jakis rok czasu brania seronilu leki ustapily i w koncu mogle jakos funkcjonowac. stwierdzilem wiec ze nie warto juz brac tabletek skoro jest juz dobrze. po pol roku od odstapienia tabletek w tydzien czasu lek powrocil z ogromnym nasileniem!!! nie chcialm sie obudzic i przezywac tak kolejnego dnia. gdy tylko pomyslalem o tym (co bylo ciagle w mojej mysli) moje cialo po prostu dretwialo!!!miale mysli samobojcze bo nie chcilem tak dalej zyc, gdyz ten strach nie pozwalal mi na normalne funkcjionowanie!!!po wizycie u lekarza wznowilem branie tabletek i wszytsko dzieki Bogu zmalalo. nadal siedzi we mnie obawa ze ten lek moze powrocic bo takich rzeczy nie latwo wymazac z pamieci!!! napewno juz nie przestane na wlansa reke nie brak takich tabletek bo jakby nie bylo to nie jest zwykla aspiryna. pilem alkohol w malych dawkach a gdy bylo go wiecej na drugi dzien czulem sie fatalnie. wiec jesli ktokolwiek ma ochote laczyc lek z alkoholem to tylko w malych ilosciach...
piechowska29
PostWysłany: Nie 14:35, 24 Lut 2008    Temat postu:

wyrzućcie tabletki do kosza
jakis
PostWysłany: Pon 21:50, 18 Lut 2008    Temat postu:

ara napisał:
Czyli wielkie uczucie - do pieniędzy.

chcialabys, aby twoj chlopak/maz bez twojej wiedzy i zgody wydawal zarobione przez ciebie pieniedza na swoja rodzine?
ara
PostWysłany: Nie 3:15, 17 Lut 2008    Temat postu:

Czyli wielkie uczucie - do pieniędzy.
zara
PostWysłany: Pon 15:49, 04 Lut 2008    Temat postu:

I niestety ..pomimo wielkiego uczucia ...popadam w w lekki brak zaufania wzgledem jego
zara
PostWysłany: Pon 15:47, 04 Lut 2008    Temat postu:

A ja mam taki problem.Siostra mojego faceta od dłuuuugiego czasu jest w krachu finansowym ...jej ojciec podja sie spłacenia jej długów a jej brat a mój Facet wybiera z naszego konta bezwiednie kase by jej pomóc.Dodam tutaj ,ze owa siostra pracuje tylko dwa tygodnie w miesiacu i nie podejmuje dodatkowej pracy aby sobie pomóc.
Zyje teraz w ciągłym leku ,ze bez mojej wiedzy sa wybierane pieniadze z naszego konta.Wydaje mi sie ,ze siostra stosuje tutaj terror emocjonalny...bo przeciez rodzina nie pozwoli umrzec jej z głodu.Czuje sie robiona w balona jak widze ,ze sa wybierane pieniadze bez mojej wiedzy!
Błagam pomózcie mi bo zwariuję. Kiedys rozmawiałam z nim na temat zasad rzadzenia sie wspólnymi pieniedzmi...ale on to robi tak sprytnie ,ze nie potrafie mu tego udowodnic>
Czuje sie non stop oszukiwana Sad
caro
PostWysłany: Czw 15:16, 27 Gru 2007    Temat postu:

Lęk nigdy nie jest powodowany przez jeden czynnik. Ma tu znaczenie wychowanie, szkoła, praca i wiele innych czynników.
Alexis
PostWysłany: Czw 21:18, 16 Sie 2007    Temat postu:

RECEPTA ANTYSTRESOWA
---------------------- ----------------
Czasem ściśnie Cię w żołądku, usztywni plecy, załomocze w sercu albo obudzi w środku nocy. Stres dzień po dniu zatruwa każdą komórkę Twojego ciała. Niezauważalnie rujnuje Twój organizm. Depresja, bezsenność, wrzody żołądka, nadciśnienie, a nawet bezpłodność mogą być spowodowane długotrwałym stresem. Czy można temu zapobiec?



Zadbaj o dobry nastrój
----------------------------
Gdy się stresujesz, Twój oddech staje się szybki i płytki. To prowadzi do niedotlenienia całego organizmu, a przede wszystkim mózgu. Jeśli stres się utrzymuje, pojawiają się uczucie osamotnienia, depresja, trudności z pamięcią i koncentracją. To efekt działania kortyzolu, hormonu stresu, którego wysoki poziom blokuje produkcję dopaminy, hormonu odpowiedzialnego za dobre samopoczucie. Dodatkowo długotrwały stres zaburza proces wydzielania estrogenów, żeńskich hormonów płciowych. W efekcie owulacja i miesiączka są nieregularne. Co więcej, możesz mieć nawet trudności z zajściem w ciążę.



Jak pokonać stres?
--------------------
Zafunduj sobie kurację światłem. Kup specjalną lampę, która daje światło 10 000 luksów, jak słońce latem. Poprawi ono produkcję serotoniny, hormonu szczęścia.
Codziennie rano pij szklankę "koktajlu szczęścia": trzy łyżki niesłodzonego kakao, dwie łyżki cukru waniliowego i łyżkę mączki ziemniaczanej wymieszaj z dwoma szklankami mleka. Całość podgrzej na wolnym ogniu, aż składniki się rozpuszczą i mikstura zgęstnieje. Do gorącego koktajlu dodaj dwa pokrojone w plasterki banany i łyżkę płatków migdałowych. Wymieszaj, wystudź i zjedz.
Na stres najlepszy jest seks. Kochajcie się bez pośpiechu. Najlepiej przy spokojnej, rytmicznej muzyce.



Nie poddawaj się we śnie
-------------------------
Kłopoty ze snem pojawiają się niemal zawsze, gdy coś Cię trapi. Śpisz niespokojnie, budzisz się. Skutkiem niewyspania są ciągłe zmęczenie i huśtawka nastrojów. Twój biologiczny zegar sam reguluje cykl snu, produkując melatoninę i serotoninę, hormony odpowiedzialne za zdrowy sen. Stres zaburza proces ich wytwarzania. Jeśli poziom hormonów nie jest dostatecznie wysoki, sen staje się przerywany i płytki. Pojawiają się trudności z zasypianiem, koszmary nocne i poranne zmęczenie. Wysoki poziom hormonów stresu wprowadza organizm w stan gotowości do czuwania i uniemożliwia spokojny sen.



Jak pokonać stres?
-------------------
Gimnastykuj się przynajmniej pół godziny dziennie. Ćwiczenia podwyższają poziom endorfin, naturalnych substancji odprężających i przeciwbólowych. Nie jedz przed snem. Ostatni posiłek najlepiej zjeść przed godziną 18. Pamiętaj, żeby nie zabierać pracy do domu. Rozmyślanie o problemach zawodowych przed snem może zaburzać jego przebieg.
Przed snem wypij herbatkę z melisy. Pozwoli Ci spokojnie usnąć. Niech Twoja sypialnia będzie miejscem przeznaczonym jedynie do odpoczynku i seksu. Najlepiej, byś w sypialni nie trzymał telewizora ani nie pracował w niej.




Zatroszcz się o żołądek
--------------------------
Pieczenie i ssanie w żołądku wcale nie musi oznaczać głodu. Może być reakcją Twojego organizmu na wczorajszą awanturę z ukochanym lub stanie w korku, gdy się spieszysz. Wiele z nas w stresie sięga po coś słodkiego. Po zjedzeniu czekoladowego batonika czujesz nagły przypływ dobrego humoru, ale jest on tylko chwilowy. Nagły wzrost poziomu glukozy we krwi poprawia nastrój. Jednak po kilkunastu minutach poziom cukru gwałtownie spada, powodując ponowne drastyczne obniżenie nastroju. Jeśli słodkie przekąski wejdą Ci w nawyk, pojawią się zbędne wałeczki tłuszczu, a to kolejny powód do zmartwień. Żyjąc w stresie, powinieneś unikać kofeiny, która pobudza centralny układ nerwowy i potęguje uczucie rozdrażnienia. Układ pokarmowy najczulej reaguje na stres, najczęściej rozpychaniem w żołądku, zgagą, zaparciami. Gdy jesteś zrelaksowany, jedzenie pozostaje w żołądku przez około pół godziny, zaś stres drastycznie zaburza trawienie i sprawia, że zalega ono tam 48 godzin. Fermentujące pokarmy mogą powodować biegunkę lub wzdęcia. Stres nasila te dolegliwości. Długotrwałe napięcie może przyczynić się do powstania wrzodów żołądka.




Jak pokonać stres?
----------------------
Codziennie rano wypij szklankę wody o temp. pokojowej. Wyeliminuje zaparcia i uwolni organizm od zatruwających toksyn. Koniecznie jedz o stałych porach. Najlepiej nieduże posiłki cztery, pięć razy dziennie. Jeśli czujesz, że uczucie głodu jest nie do zniesienia, sięgnij po marchewkę, ryżowe pieczywo lub filiżankę zielonej herbaty. Dają uczucie sytości, a nie tuczą.

Jedz świeże warzywa i owoce, szczególnie banany, cebulę, pory i czosnek. Wspomagają odporność organizmu. Pij jogurty, które odbudowują naturalną florę bakteryjną.
Twoja dieta powinna być bogata w magnez. Dlatego pij kakao, jedz orzechy, soję, kaszę gryczaną i sezam. Unikaj alkoholu. Drażni on śluzówkę żołądka, powodując bóle i uczucie pieczenia.



Walcz o odporność
--------------------
Stres zaburza produkcję białych krwinek, odpowiedzialnych za walkę z chorobotwórczymi drobnoustrojami. Gdy trwa długo, Twój organizm przestaje dawać sobie radę. Nie potrafi walczyć jednocześnie z chorobą i stresem. Osłabiony stresem organizm jest bardziej narażony na choroby serca, nowotwory, wylew, cukrzycę czy bezpłodność. Hormony stresu mogą też zwiększać ilość "złego" cholesterolu (LDL) we krwi. Jeśli jest go za dużo, powoduje przyspieszanie odkładania się na ścianach naczyń płytki miażdżycowej, a to zwiększa ryzyko zawałów serca. Długotrwały stres może powodować też zaburzenia krzepnięcia, co prowadzi do powstawania zakrzepów, zaburzeń krążenia i zwiększa ryzyko zatorów tętnicy płucnej oraz udaru mózgu. Nadmierny stres może prowadzić też do nadciśnienia.



Jak pokonać stres?
--------------------
Bierz witaminę C lub wyciąg z pestek grejpfruta. Wspomogą układ odpornościowy.
Ćwicz głębokie oddechy przynajmniej dziesięć minut dziennie. Usiądź wygodnie, z dala od hałasu i staraj się oddychać brzuchem, tak by pracowała przepona. To pozwoli Twojemu organizmowi powrócić choć na chwilę do stanu równowagi.
Nie bagatelizuj sygnałów ostrzegawczych wysyłanych przez Twoje ciało. Objawem przeciążenia stresem może być pojawienie się opryszczki wargowej i innych infekcji.

W Twojej diecie nie może zabraknąć oliwy z oliwek. Zawiera ona dużo przeciwutleniaczy zapobiegających miażdżycy. Unikaj jedzenia tłustych potraw i niezdrowych przekąsek, np. chipsów, które zwiększają ilość "złego" cholesterolu we krwi.
Regularnie ćwicz. Możesz pływać, biegać, jeździć na rowerze. Ruch zwiększy wydolność mięśnia sercowego i poprawi kondycję układu krwionośnego.




Chcesz więcej?
Zapraszamy do naszych forów dyskusyjnych:

www.nerwica.fora.pl
www.fobia.fora.pl
www.logos.nethit.pl/forum
www.psychoterapia.fora.pl
www.psychoterapia.pun.pl
www.sukces.fora.pl
www.nerwica.pun.pl
www.dieta.nethit.pl/forum
www.nerwica.nethit.pl/forum
www.psychoterapia.nethit.pl/forum




Temida
PostWysłany: Czw 8:45, 26 Lip 2007    Temat postu: Zrelaksuj się

Jak wykonywać ćwiczenia relaksacyjne?

Pamiętaj, że samodzielne stosowanie technik relaksacyjnych wskazane jest tylko wtedy, gdy gotowi jesteśmy przyjąć pełną odpowiedzialność za własne przeżycia, emocje i ich konsekwencje w trakcie ćwiczeń.
Każde ćwiczenie można przerwać i nigdy nie należy ich stosować wbrew własnej woli !

Podczas ćwiczeń należy przyjąć wygodną pozycję - np. siedząc na wygodnej kanapie, w fotelu lub leżąc na podłodze. Ważne jest zapewnienie sobie poczucia spokoju i bezpieczeństwa w czasie ćwiczeń. Aby zagłębić się "w siebie" konieczne jest pewne "odcięcie" od świata zewnętrznego - tak aby nie przeszkodził nam telefon, czy dzwonek do drzwi. Ułożenie się na łóżku nie jest najlepszym wyborem, gdyż grozi zaśnięciem w trakcie relaksu ...

Aby osiągnąć pozytywne efekty ćwiczeń należy:

- jasno i w pozytywny sposób określić cel
- wierzyć w osiągnięcie pozytywnego rezultatu
- wykorzystywać w trakcie pracy mocne strony swojej osoby
- przeżywać radość z każdego nawet małego kroczku naprzód
- dokładnie i ze wszystkimi detalami wyobrażać sobie wynik, który osiągniemy.

Album 2x VCD/DVD - Ćwiczenia relaksacyjne i autogenne

1. Relaks progresywny Jacobsona + Trening autogenny Schultza

Pełne wersje 2 ćwiczeń do praktycznego wykonywania w warunkach domowych i klubowych.

Opracowanie i wykonanie: Władysław Pitak, muzykoterapeuta i logopeda medialny.

Nagrania wykonano w Jaskiniach Solno-Jodowych "Galos" w Kudowie i Lądku Zdroju w 2004 r.

2. Jak radzić sobie ze stresem + omówienie technik relaksacyjnych

Wykład, prezentacja i omówienie w wyk. Władysława Pitaka podczas Ogólnopolskich Warsztatów dla Dziennikarzy - Niepołomice 2004).

Z wykładu i prezentacji dowiesz się, że: "relaksacja Jacobsona polega na wykonywaniu określonych, celowych ruchów rękami, nogami, tułowiem i twarzą, po to, aby napinać i rozluźniać określone grupy mięśni organizmu. Napinanie i rozluźnianie służy najpierw wyuczeniu zdawania sobie sprawy z różnicy wrażeń płynących z mięśnia napiętego i rozluźnionego.

Systematyczne ćwiczenia uczą także nawyku rozluźniania własnych mięśni. Uczenie się relaksu jest podobne do uczenia się jazdy na nartach czy pływania.

Z treningu płyną określone korzyści.

Oto niektóre z nich:
- przyjemne doznania i poprawa samopoczucia,
- wzmocnienie zaufania do siebie,
- zmniejszenie nadciśnienia i poprawa pracy serca,
- lepsza praca żołądka i jelit,
- działanie profilaktyczne przeciw wrzodom i kłopotom trawiennym,
- zmniejszenie nerwowości, rozwój wyobraźni i procesów myślenia.

Nazwa trening autogenny Schultza pochodzi od greckiego słowa "autos"- sam i "genos"- początek, pochodzenie, ród. Autogenny znaczy więc: ćwiczący własne EGO.

Różnica między stanem hipnotycznym a autogennym polega na tym, że w pierwszym przypadku człowiek znajduje się pod wpływem działania hipnotyzera, a w autogenii - pod wpływem samego siebie.

Trening Schultza ma bardzo szerokie zastosowanie w leczeniu wspomagającym przy różnego rodzaju neurozach i zaburzeniach psychosomatycznych, dolegliwościach hormonalnych, w neurologii, foniatrii, położnictwie, stomatologii i przy drobnych zabiegach chirurgicznych.

Metoda sprawdziła się w wielu dziedzinach , m.in. w poradniach wychowawczych i małżeńskich, w sporcie (przed startem) i sztuce aktorskiej i publicznych wystąpieniach (przy opanowywaniu tremy przed występami).

Obiektywne badania kliniczne (EEG, EKG) dowodzą, że metoda ta wpływa na łagodzenie, a nierzadko usuwa m.in. takie objawy chorobowe:

- nerwicowy częstoskurcz serca i nerwowe połykanie powietrza,
- choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy,
- dławica sercowa (połączona ze stanami lękowymi),
- dusznica oskrzelowa,
- nerwice narządowe (dyskinezje dróg żółciowych, spastyczne stany jelit, zaparcie),
- męczliwość, migrena i moczenie nocne,
- naczynioruchowe bóle głowy,
- nadciśnienie tętnicze,
- nadczynność tarczycy,
- pokrzywka i świąd nerwicowy,
- ruchy przymusowe (tiki) i wymioty psychogenne,
- wegetatywne zaburzenia krążenia i przewodu pokarmowego.
Verbum-
PostWysłany: Śro 11:01, 06 Gru 2006    Temat postu:

Zacznij od ćwiczen relaksująco-koncentrujących. Usuwają lęk i pomagają wejrzeć w siebie z dystansu. To na początek, a potem trochę pracy nad sobą i ... samo zdrowie.
bluebell
PostWysłany: Śro 6:16, 22 Lis 2006    Temat postu:

od trzech lat biorę seronil i od trzech lat piję minimum raz w tygodniu. a ponieważ zawsze popadam w skrajności, nie musze mówić, że moje picie to nie jest degustowanie wina tylko wyłączanie rzeczywistości. swego czasu popijałam tabletki na serce tequillą. mój psychiatra mówi, że picie jest dla ludzi i nie ma wyraźnych przeciwskazań co do seronilu i alkoholu jednocześnie. zatem: nie demonizować, nie przesadzać, ale uważać
Verbum
PostWysłany: Nie 13:29, 20 Sie 2006    Temat postu:

Błądzić jest rzeczą ludzką, ale pić w czasie brania leków - to głupota do kwadratu
Tomeka
PostWysłany: Nie 10:47, 20 Sie 2006    Temat postu:

Ja bralem leki przeciwdepresyjne i nie zalowalem sobie alkoholu.Nie polecam mozna po wypiciu odwalac takie rzeczy ze pozniej swtyd sie znajomym pokazac na oczy.Samopoczucice po czyms takim tez nie jest najlepsze.Ale innych objawow nie zauwazylem.Kwestia organizmy.W kazdym razie jak kaza nie pic to lepiej nie pic.


@@@@@@@@@@@


.
Cytat:
Koszalin
LOGOTERAPIA NERWIC
TERAPIA WAD I ZABURZEŃ MOWY
PRZYWRACANIE SENSU ŻYCIA




telefony: 94-340-60-06; 600-809-254
e-mail: logos@logos.pomorze.pl
www.logos.pomorze.pl
uuu-
PostWysłany: Nie 13:32, 06 Sie 2006    Temat postu: seronil + alkohol

Temat przeniesiony z forum LOGOS:
===========================
jak zachowuje się organizm podczas kuracji psychotropami + wypije sobie ciut alkoholu? Głównie chodzi mi o antydepresant - seronil, kto ma jakieś wiadomosci na ten temat,niech pisze Smile

---------------------------------
koperek
Email: koperek80@o2.pl
rzeczą oczywistą jest,że podczas terapii tego typu lekami (a raczej w ogóle lekami) nie powinno się pić alkoholu. Każdy organizm reaguje indywidualnie. mnie powalała sama świadomość skutków jakie może mieć ta mieszanka, więc ograniczyłam sie do okazjonalnego małego piwa raz w miesiącu. Aczkolwiek znam osobę, która bierze leki (xanax) od paru lat (a fu) i łoi dosłownie wódę, ale jakoś żyje. nie polecam!!! Zresztą można żyć bez alkoholu. Miałam okres 4 miesięcznej zupełnej abstynencji i całkiem dobrze się z tym czułam, a kiedyś piłam dużo. Teraz piję normalnie, bo nie biorę leków i co fajne-nie wróciłam do tych ilości alkoholu co kiedyś. Po prostu nie mam ochoty. Góra 3 piwa w sobotę.
Podsumowując- lepiej nie mieszać tych rzeczy.

---------------

uuu
Email: julini@o2.pl
jakie mogą być skutki - zapaść ??? to Cie przestraszylo pewnie, czy coś jeszcze ?

--------------

koperek
Email: koperek80@o2.pl
Brałam leki, bo miałam silne lęki napadowe. Bałam sie nawet brać tabletki, tyle jest przecież możliwych skuków ubocznych. Brałam je wbrew sobie. Bałam się po prostu, że się zle poczuje. Poza tym po alkoholu wzrasta ciśnienie krwi, a tabletki działają uspokajająco. organizm żle reaguje na wystyłanie mu tak sprzecznych bodzców. Oprócz tego wątroba i myśl, że żaden lekarz nie będzie chciał mi pomóc skoro świadomie zrobie taką głupotę.
A tak na marginesie, t odradzam też branie leków, a jesli tak to jak najkrócej. moj stan paradoksalnie zaczął sie poprawiać jak zaczęłam odstawiać tabletki, a wszelkie ataki minęły bezpowrotnie gdy przestałam je w oóle brać. terza jest juz dobrze 3 miesiące.

-----------------

uuu
Email: julini@o2.pl
to gratuluje Smile

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group